Ekipa nadzorców i ich koledzy znaleźli dla siebie nowy interes.
Będzie trzeba wymienić /czyli po prostu kupić nowe/ kasy fiskalne.
Problem dotyczy głównie małych firm, sklepów, barów i hurtowni które mają kasy drukujące zbyt wąskie paragony. (!!!!!)
Teraz minimalna szerokość paragonu ma wynosić nie 12 a 16 znaków - oczywiście dla wygody konsumenta.
Koniec, kropka i nie ma dyskusji bo inaczej ciężka kara od skarbówki.
Szacunki mówią o konieczności wymiany 500 do 700 tysięcy kas fiskalnych. Nowa kasa ma kosztować około 1000 złotych.
Reasumując: 500 - 700 mln złotych wyłudzi państwo od obywateli /wielu puszczając z torbami/, a koledzy sprzedający nowe kasy fiskalne przytulą ładnych parę groszy.
I co - i gra muzyka.
Z coraz większym przerażeniem czekamy na nowe pomysły tej bezgranicznie zachłannej bandy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz